Magiczny finał Akademii Gitary [relacja]

IMG_1879n6-41Arianna Savall swoim niesamowitym głosem zabrała zgromadzoną w Auli UAM publiczność do muzycznego świata łączącego Skandynawię i Katalonię. Artystka, wraz z Petterem U Johansenem oraz zespołem, zaprezentowała projekt Hirundo Maris – „Pieśni Południa i Północy”. Koncert ten zakończył tegoroczną edycję Akademii Gitary.

Arianna Savall to uznana na świecie sopranistka, harfistka i kompozytorka katalońskiego pochodzenia. Wspólnie z pochodzącym z Norwegii Petterem U Johansenem stworzyła wyjątkowe muzyczne dzieło zatytułowane Hirundo Maris – „Pieśni Południa i Północy”. Hirundo Maris to łacińska nazwa niebieskiego smoka, czyli małego morskiego stworzenia o niezwykłym wyglądzie, a w tłumaczeniu dosłownym oznacza „połknąć morze”. Tytuł ten jest nieprzypadkowy – ma wskazywać na centralne znaczenie morza w kulturach Katalonii, Sefardii, Szkocji i Norwegii, które zainspirowały Hirundo Maris. Natomiast podtytuł projektu, „Pieśni Południa i Północy”, odnosi się do wspólnych cech, które można dostrzec w kompozycjach pochodzących z tak odległych od siebie miejsc. Autorzy projektu są głęboko przekonani, że źródeł tych powiązań należy szukać właśnie w morzu, które w dawnych czasach stanowiło swoisty łącznik między oddalonymi od siebie krainami i tradycjami.

O tym że Katalonia i Norwegia to tylko pozornie odległe od siebie krańce Europy mogła przekonać się w minioną niedzielę poznańska publiczność. Zgromadzenie w Auli UAM widzowie odbyli niesamowitą podróż w czasie i przestrzeni. Koncert stanowił popis wspaniałych umiejętności wykonawczych i interpretacyjnych Arianny Savall, której nie ustępowali towarzyszący jej na scenie muzycy, w tym współautor Hirundo Maris – Petter U Johansen. W programie znalazły się tradycyjne kompozycje norweskie, katalońskie i sefardyjskie, a także utwory autorstwa Santiago de Murcia, Aurelino Costa czy Franciszka z Asyżu. Przez dalekie krainy i starodawne melodie prowadził widzów anielski głos Arianny Savall oraz dźwięk niezwykłych instrumentów, takich jak harfa, skrzypce hardingfele czy gitara Dobro. Subtelne, przepełnione uczuciami tęsknoty i nostalgii melodie w prostych, ale wyrafinowanych aranżacjach uwiodły publiczność, która długo nie pozwalała muzykom opuścić sceny. Było to wspaniałe zakończenie niemal miesięcznej muzycznej przygody z tegoroczną edycją festiwalu.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z tego wyjątkowego koncertu.

Foto: Agata Ożarowska – Nowicka

Autor: Alicja Straburzyńska